O tym jak Krzysztof Stańko wygrał z oberprokurorem Pietrzakiem i państwem prawa

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 23 lutego 2016 14:10 Kategoria: Portal

   

  System państwa prawa w Polsce funkcjonuje w oparciu o patologiczną zasadę z lat 50, przejętą od prokurorów sowietskich: „dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf”.  

Raczkowski - kolejny fiskalny idiota od dokręcania śruby podatkowej

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 4 lutego 2016 10:22 Kategoria: Portal

http://www.pb.pl/4421858,9881,raczkowski-naprawimy-system-podatkowy

Walka o pozytywne bizancjum, czyli sPIETRAny ignorant

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 11 grudnia 2015 13:37 Kategoria: Portal

 Niech się nikt nie dziwi nagłym przyrostem ignorantów w naszej Ojczyźnie. Niedouczeni politycy i prawnicy biegają po Polsce z pianą na ustach krzycząc: „PAŃSTWO PRAWA ! PAŃSTWO PRAWA !

Szczurek to kolejny idiota zajmujący się dokręcaniem śruby podatkowej

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 24 czerwca 2015 20:46 Kategoria: Portal

Kluska: współcześni urzędnicy prześcignęli standardy PRL-owskiego nadzoru nad obywatelem. Mamy ogromne koszty inwigilacji. NASZ WYWIAD

opublikowano: wczoraj, g. 14:41 · aktualizacja: wczoraj, g. 20:01
Fot. Youtube.pl
wPolityce.pl: Minister finansów wskazuje, że podniesienie kwoty wolnej od podatku to jakiś fetysz, a nie ważna potrzeba. Sprawa jednak budzi emocje, po tym, jak prezydent Andrzej Duda w kampanii zapowiedział taką zmianę. Widzi Pan taką potrzebę?
Roman Kluska: Podniesienie kwoty wolnej od podatku jest potrzebne. Ją należy podnieść w sposób istotny. Obecnie mamy społeczną niesprawiedliwość. Ci, którzy ledwo zdobyli pracę, zarobili pierwsze grosze, bardzo szybko wchodzą w opodatkowanie. Fiskalizm państwa jest tak ogromny, że zabija sprawność naszej gospodarki.
Może jednak Polski nie stać na podwyższenie kwoty? Może jesteśmy zbyt biednym krajem?
Państwo jest bardzo bogate, skoro stać go na setki tysięcy urzędników, nowe biurowce ZUS-u i wielu innych instytucji państwowych, luksusowe limuzyny stojące pod tymi budynkami, czy też tysiące regulacji, które gospodarce są niepotrzebne. Nasze państwo jest bardzo bogate…
Sugeruje Pan, że marnotrawi się w Polsce pieniądze? Dlaczego tak miałoby być?
W Polsce wciąż obowiązują wzorce przejęte z czasów PRL-u. Obecni naśladowcy jednak poszli znacznie dalej. Byłem ostatnio na spotkaniu z polskimi przedsiębiorcami, którzy są zgodni: współcześni urzędnicy prześcignęli standardy PRL-owskiego nadzoru nad obywatelem. Gdyby z grobów wstali PRL-owscy urzędnicy, mogliby się bardzo wiele nauczyć od obecnych kolegów po fachu. I to niestety w najgorszym wydaniu.
Sądzi Pan, że obecny rząd może coś w tej sprawie zmienić? Może usprawnić gospodarkę?
Nieważne czy chodzi o ten czy inny rząd. Od początku transformacji, z każdym rokiem jest większa inwigilacja obywateli, jest większy nadzór nad obywatelem. Władza coraz mocniej, jak mówił Jan Paweł II, stawia się w miejsce Boga. Władza chce uregulować wszystko, chce rządzić każdym krokiem i każdą decyzją obywatela.
Skoro to stały trend to może taka była potrzeba
Jaka potrzeba? Jan Paweł II w książce „Pamięć i Tożsamość” nazywa to precyzyjnie, wskazując, że pod piękną nazwą demokracja tworzy się kolejny system totalitarny. Warto przeczytać tę książkę. Jan Paweł II wskazał, że jeśli będziemy tworzyli prawo bez opamiętania, jeśli władza będzie wchodziła w miejsce Boga, niedługo będziemy mieli kolejny system totalitarny, ale opatrzony nazwą demokracja. Jan Paweł II to wielki człowiek, który to wszystko przewidział.
Czego zatem Polska potrzebuje? Deregulacji totalnej?
Potrzebujemy totalnej deregulacji zarówno w życiu gospodarczym jak i w życiu obywateli.
To nie spowoduje wstrząsu? Państwo to „przeżyje”?
Polsce nie jest potrzebny wstrząs, zmiany trzeba wprowadzać racjonalnie. Jednak one są konieczne. Nie stać nas na budowę dróg, bezpieczeństwo, ochronę zdrowia. Kiedy mieliśmy mieć autostrady? Przecież one miały być gotowe na euro 2012, a w jakim są obecnie stanie? Jeśli jesteśmy tak opóźnieni w zakresie infrastruktury, to nie stać nas na takie ogromne koszty inwigilacji społeczeństwa. Szczególnie, że oznacza to również zabijanie konkurencyjności naszej gospodarki.
Jaki to ma związek ze sobą?
To są dwa końce tego samego zjawiska. Mamy w Polsce ogromne koszty inwigilacji, zaś gospodarka jest bardzo silnie skrępowana. To musi się zmienić, nie ma alternatywy. No chyba, że chcemy być coraz biedniejsi i coraz bardziej niezadowoleni z każdej kolejnej władzy.
Rozmawiał Stanisław Żaryn
 

oryginał zamieszczono na portalu  wPolityce

Tusk i Kapica czyli sitwa i mafia

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 14 sierpnia 2014 11:40 Kategoria: Portal

Warszawa, 11 sierpnia 2014 r. Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów Szanowny Panie Premierze, Nie ma miesiąca, żeby Pana ludzie nie weszli do jakiegoś sektora gospodarki i bez zmiany jakichkolwiek przepisów nagle powiedzieli, że to co do tej pory robiliśmy w zakresie prawno-podatkowym było niezgodne z prawem i każą płacić podatki 5 lat wstecz wraz z odsetkami. Pod nóż idą sektory rozproszone, które skupiają małe i średnie polskie firmy. Korporacji, najczęściej zagranicznych, nie ruszacie. Po takiej akcji cały sektor pada, bo nikt nie jest w stanie zapłacić 5 lat wstecz wyimaginowanych podatków z odsetkami. Chciałbym Panu uświadomić, że jak już wyrżniecie cały sektor MSP, to korporacje nie będą w stanie zarobić na wasze kolacje z winami po 800 PLN, bo jest ich zwyczajnie za mało. To sektor MSP tworzy 67% PKB, daje pracę dla 3 Polaków. 99,8% firm w Polsce to sektor MSP. Nie ryzykujcie aż tak. Są to działania zorganizowane. Jestem w posiadaniu protokołu z narady kadry Ministerstwa Finansów, podczas którego Minister Kapica grozi konsekwencjami tym urzędnikom, którzy nie dość entuzjastycznie wdrażają nową interpretację podatkową. Z naszego punktu widzenia jesteście gorsi od mafii. Mafia żąda płatności od dziś. Wy od dziś i 5 lat wstecz. Teraz na warsztacie znalazł się sektor firm badawczych. Wierzę, że nie jest Pan, aż tak małostkowy i nie jest to zemsta za wyniki badań preferencji wyborczych. Jeśli się to jakoś szybko nie zmieni, to przypuszczam, że z tych, którzy nie zostali wykończeni – większość wyjedzie, albo zrezygnuje, a działalność gospodarcza pozostanie tylko dla szaleńców. Zawarłby Pan z kimś kontrakt z zapisem, że dowolne zobowiązanie może być w każdej chwili zmienione i należy zapłacić 5 lat wstecz? A taka jest wasza aktualna oferta. Ja też mam dla Pana ofertę – Pan odda na rzecz np. Caritasu 50% swoich zarobków 5 lat wstecz! To oferta fair. My mamy w dużej części zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami, niezaleganiu ze składkami na ZUS, a nawet znam takich, którzy mają indywidualne decyzje podatkowe Ministerstwa Finansów, że ich interpretacja przepisów jest właściwa. Czyli byliśmy w porządku, a mimo to żądacie od nas płacenia 5 lat wstecz. A czy Pan jest w porządku? Jeśli stać Pana na odrobinę refleksji, proszę zajrzeć do swoich programów wyborczych 2007/2011, obejrzeć swoje wystąpienia i swoje obietnice w stosunku do nas. A potem proszę spróbować spojrzeć w lustro. Piszę ten list wyłącznie po to, żeby ograniczyć Panu możliwość mówienia, jak już wyrżniecie wszystkie polskie firmy, że Pan nie wiedział i to byli źli urzędnicy. Pan nimi kieruje. Dziękuję za uwagę. Z poważaniem Cezary Kaźmierczak Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców
«Wstecz 1 2 3 4 5 6 7 Dalej» 

 Ilość odsłon:1370853