Pierwszy Urząd Skarbowy to częstochowskie Gestapo

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 11 stycznia 2013 17:14 Kategoria: Portal

Pokój nr 16 przy ul. Rolniczej 30 - siedziba skarbowego Gestapo w Częstochowie.  

"Polskie sądy źle funkcjonują, w środowisku obowiązuje klanowa solidarność, nie eliminuje się sędziów złych lub skorumpowanych" (Wydawnictwo Edukacyjne "Operon", podręcznik "Wiedza  o społeczeństwie" dopuszczony do szkół w 2009 r.).

Rządy chciwego barona TU’ska w państwie Pi’ci

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 19 grudnia 2012 11:06 Kategoria: Portal

W dalekiej krainie,  nazywanej Międzymorzem znajduje się państwo środka zwane przez mieszkańców Unią. Jednym z królestw państwa środka jest starożytne królestwo Pi’ci. Zarządzaniem królestwem Pi’ci zajmuje się baron TU’sk.

Minister Kwiatkowski o błocie w Kłobucku

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 27 listopada 2012 15:34 Kategoria: Portal

                        Minister Kwiatkowski o zagadnieniach podatkowych

Potrzeba dobrego gospodarza w polskim społeczeństwie. Minister Eugeniusz Kwiatkowski zabrał głos w sprawach państwa podkreślając, że zwycięzcami w dawnych czasach były zawsze te państwa, które dobrze rozegrały batalię skarbową. Następnie położył nacisk na konieczność przełamania konserwatyzmu i kształtowania form pracy w urzędach państwowych, co przede wszystkim w zmianie stosunku urzędników do obywateli.
Musimy dążyć do wytworzenia w Polsce typu człowieka gospodarczego, człowieka z inicjatywą, zdolnego do przełamania trudności i całe nastawienie władz skarbowych powinno iść w tym kierunku. Trzeba umieć wyszukać ludzi rzutkich, stwarzających swą rzetelną  pracą nowe wartości i trzeba umieć zachęcić ich do pracy – mówił minister Kwiatkowski na zjeździe skarbowców w dniu 3 lipca 1936 r.

                        Błoto w Kłobucku

Jak jest w praktyce można prześledzić na przykładzie urzędu skarbowego w Kłobucku. Podatnik jest tam publicznym przedmiotem kpin i żartów, z tego, że jest mniej sprytny od urzędnika, który interpretuje prawo z wrogością i działa z sobie wiadomą konsekwencją.  
Sprawa jest klasyczna: podatniczka zakupiła usługi budowlane od niezarejestrowanego podatnika VAT, który istnieje, ale uchyla się od kontaktów z urzędem, a organ jest bezradny, nawet nie wszczyna postępowania kks, nie prosi policji o pomoc w doprowadzeniu. Jedyne co mu się udaje to złapać w swoje sieci ową podatniczkę i wydać decyzje wymiarową w stosunku do niej. Podam jeszcze, że ta kobieta codziennie pracuje od 6 rano do 20 w swoim sklepiku (nikogo w nim nie zatrudnia). Najpierw organ wysyła do niej przedłużenie postępowania do końca roku, a niespodziewanie przed samymi świętami - 23 grudnia 2010 r.wydaje decyzje, potem jest Sylwester, nowe święto, dni wolne i ta kobieta w efekcie spóźnia się z odwołaniem. Teraz widać człowieka gospodarczego w trybach machiny państwa, niby prawo ma po swojej stronie (unijne) ale czy zostanie poszanowany człowiek, czy zostanie poszanowane prawo. Żeby tę sprawę należycie wyjaśnić złożyłem zapytania na trzech różnych poziomach fiskalnych. Co organy zrobiły w celu zapewnienia wykonania  wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 22 grudnia 2010r., sygn. akt C-438/09. Odpowiedź dostałem  od izby skarbowej ministra finansów i od naczelnika urzędu skarbowego (odpowiedź od Naczelnika Urzędu Skarbowego w Kłobucku).

Sprawiedliwość a wymiar kary w częstochowskich sądach na przykładzie katastrofy drogowej we Mstowie

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 10 listopada 2012 13:53 Kategoria: Portal

Zapadł wyrok w sprawie katastrofy drogowej pod Mstowem.  11 lutego 2009 r.  w zderzeniu ciężarówki z autobusem  zginęły 3 osoby , a 9 odniosło ciężkie rany.  Kierowcy który był sprawcą zdarzenia nie zabrano nawet prawa jazdy. 
 Pisaliśmy wtedy:   
W środę, 11 lutego, wydarzyła się straszna tragedia na trasie Mstów – Zawada k. Częstochowy.  Przyczepa ciężarowego samochodu wiozącego trociny oderwała się i wpadła na ciemnozielony prywatny autobus wiozący kilkanaście osób. Trzech jego pasażerów zginęło a siedmiu jest w ciężkim stanie. Jednego przewieziono helikopterem a pozostałych karetkami do szpitali na Parkitce i Zawodziu. Jego kierowca został zoperowany zaraz po przywiezieniu, natomiast kierowca ciężarowego volvo nie odniósł żadnych obrażeń. Nie wiadomo jednak na razie kto zawinił. Przyczyną wypadku było najprawdopodobniej nie zachowanie właściwej odległości przy mijaniu się samochodów, a nie jak sądzono na początku, śliska nawierzchnia. Przyczepa oderwała się do volvo i uderzyła z prawej strony w autobus. Według naocznego świadka zdarzenia przyczepa miała trzy łyse opony (wychodziły z nich druty), luzy na dyszlu i słabo zamocowany ładunek.
Miejsce, w którym zdarzył sie wypadek, jest określane przez mieszkańców jako „zdradliwe”.
W ostatnich latach bardzo często zdarzały się tam wypadki, ponieważ droga wiedzie przez las, jest tam ślisko i mokro, a zakręt jest niebezpieczny. Ludzie postawili tam znak imitujący „czarny punkt” na własną rękę, ale został on zdjęty, gdyż był nielegalny. Jednak w jego miejsce pojawiły się tablice ostrzegawcze, ograniczenia prędkości i barierki. Pomogło, bo w ostatnim roku nie było tam żadnych wypadków – aż do tej feralnej środy.
Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok sądu rejonowego. Za spowodowanie katastrofy w Mstowie kierowca ciężarówki Grzegorz Ś. otrzymał wyrok 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Proponowana przez prokuratora kara w postaci sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych została odrzucona.   
 

«Wstecz 2 3 4 5 6 7 8 Dalej» 

 Ilość odsłon:1218468