Niezwykła przygoda (awantura) w Pierwszym Urzędzie Skarbowym w Częstochowie

Autor: Paweł Lechowski 4/14/2022 3:28:00 PM Ilość odsłon: 389 Kategoria: Portal

 Brak wrzutni, skrzynki, godzin otwarcia - ale jest tylne wejście 

Pierwszy Urząd Skarbowy w Częstochowie bez godzin urzędowania, za to jak hotel z recepcją 

Jest czwartek,  godzina 14.49.  Przy wejściu do urzędu znajduje się  zewnętrzna tablica urzędowa oraz godło państwowe. Szukam godzin otwarcia urzędu. Nie ma na drzwiach wejściowych,  nie ma na fasadzie, nigdzie nie ma. Szukam skrzynki wrzutowej - też nie ma, szukam wrzutni też nie ma. Idę na tył budynku, tam gdzie tylne wejście. Można wejść. W środku pokazuje PIT. Nie było łatwo, ale osiągnąłem wielki sukces.  Złożyłem  PITa w "nieczynnym urzędzie skarbowym". Powstaje pytanie dlaczego ten "pierwszy" urząd tak marnie działa. Popytałem się tu i tam. Okazuje się, że nasza Hoinka jest gość  całkiem w porządku, niestety ma wyjątkowo wrednego zastepcę. Chiński mędrzec mówi: "zobaczymy". 

 Nasza administracja skarbowa działa na zasadzie panowania nad podwładnymi.

Jednostka korzysta z tego, co daje wspólnota; korzysta jednak w tym celu, ażeby tym lepiej wypełniać swoje obowiązki względem wspólnoty. Dlatego składa się pity w urzędzie skarbowym, chyba że, ten urząd  utrudnia i odmawia ich przyjęcia, bo nie wiadomo jakie są jego godziny urzędowania.  

Piszę o tym, bo na stronie internetowej Pierwszego Urzędu Skarbowego w Czestochowie są zamieszczone zasady etyki, a między nimi taka bardzo ładna zasada, że "urząd (urzędnicy)   przez swoje zachowanie i działania w stosunku do obywateli istotnie wpływa (ją) na stopień więzi obywateli z państwem".

 Pierwszy urząd skarbowy w Częstochowie  nie służy ani dobru jednostek, ani dobru wspólnemu. Pierwszy urząd skarbowy w Częstochowie  służy sobie samemu, ponieważ wzorem dla niego jest biurokracja rosyjska.   

1. Urzędy i władze państwowe są to urządzenia do sprawowania określonego zakresu funkcji państwowych z powołania i celu państwa wypływających. Osoby powołane do wykonywania tych praw i obowiązków państwowych nazywamy urzędnikami państwowymi. 

2. Rys historyczny. Charakterystyczną cechą organizacji i funkcjonowania  biurokracji rosyjskiej była zasada jednoosobowego kierownictwa urzędów. Została ona wprowadzona w organach zarządu cywilnego wszystkich szczebli na początku XIX wieku i przetrwała do końca istnienia administracji cywilnej. Z formalnego punktu widzenia, przyjęcie zasady jednoosobowego kierownictwa sprowadzało funkcje pozostałych pracowników urzędu do roli personelu pomocniczego – przybocznego biura naczelnika urzędu. Zasada ta w praktyce polegała na delegowaniu części kompetencji naczelników urzędów. W ten sposób między naczelnikiem urzędu a referentem prowadzącym sprawę miało  miejsce współdziałanie. Naczelnik jako szef podległego urzędu zachowywał dla siebie pełną inicjatywę i nadzór nad koncepcyjną stroną postępowania, a urzędnik ją wykonywał.  Zależni od gubernatorów urzędnicy referujący poszczególne sprawy urzędowe działali nie tyle zgodnie z  ogólnie obowiązującymi zasadami postępowania administracyjnego czy racjonalnymi wymogami biurokracji, lecz raczej według aktualnych wytycznych swego zwierzchnika.

   We współczesnych warunkach cywilizacyjnych stosowanie tej zasady  powoduje "brak decyzyjności" u tych  ludzi, którzy mogliby swoją mądrością  i doświadczeniem  lepiej służyć wspólnocie. Lepiej niż niejeden naczelnik, do którego latają za podpisem, w myśl znanej rosyjskiej pogaworki: "Ty naczelnik -  ja durak, ja naczelnik - ty durak".      

    Drugim charakterystycznym wyrazem opieki biurokratycznej nad usiłowaniami gospodarczymi obywateli jest znana zasada swobodnego uznania władzy, która w teorii ma na celu pozostawienie organom administracyjnym pewnej swobody w ocenianiu warunków, pod jakimi dopuścić można istnienia danych stosunków zarobkowych ze względu na interes publiczny, a która w praktyce wyradza się w zupełną dowolność a raczej samowolę urzędniczą przy załatwianiu sprawy.

   W naszym kraju administracja skarbowa jest jak wojsko, bo funkcjonariusze należą do korpusu szeregowych, podoficerów, aspirantów, oficerów i generałów. Polska administracja skarbowa to kalka administracji imperium rosyjskiego.  

    Rosyjska administracja cierpiała na uniwersalne ułomności systemu biurokratycznego:

  • abstrahowanie od człowieka (przekształcanie problemu konkretnej osoby w standardową „sprawę” i jej rozstrzygnięcie według przyjętego szablonu;
  • rutynę (nieuzasadnione wydłużenie procedury rozpatrywania tej lub innej kwestii na rozlicznych instancjach, nadmierne przywiązanie do naśladowania ustalonych reguł i instrukcji na szkodę osiągania celów polityki resortu);
  • inercję (autonomiczny charakter organizacji biurokratycznej, jej dążenie do obrony własnych interesów, możliwość funkcjonowania niezależnego od postawionych przed nią zadań). 

    Warunki służby i zasady awansu normowała wydana w 1722 r. Tabela o rangach, która wprowadziła 14 stopni (rang) w służbie. Każdy rozpoczynał ją od ostatniego XIV stopnia.

     Najwyższą rangę w administracji imperium rosyjskiego miał generał-gubernator. Dziwne, że  we współczesnej  Polsce mamy „toże samo” czyli generała administracji skarbowej

3. Żaden urząd w ogólności, a tak samo i kierujący nim urzędnik oraz jego pomocnicy, nie ma władzy sam ze siebie, lecz otrzymuje ją w drodze poruczenia od innych czynników państwowych, które nie będąc urzędami mają władzę samodzielną, opartą na tradycji, dotychczasowym posiadaniu, na woli ludności oraz co w tym przypadku odgrywa istotną rolę, na pewnym akceptowanym społecznie i cywilizacyjnie, intersubiektywnym widzeniu rzeczywistości. To ostatnie stwierdzenie oznacza, że żaden człowiek będący jednostką, a nawet grupa ludzi, choćby nazwana urzędnikami i czasowo wyposażona we władzę na innymi ludźmi nie może wprowadzać własnej, biurokratycznej wizji rzeczywistości, opartej na iluzjach. Dzień roboczy nie pojawia się na skutek jego definiowania w papierach urzędnika. W ten sposób nigdy „godziny recepcyjne” nie staną się   „godzinami urzędowania”, chyba, że jakiś urzędnik  zapisze to w swoim piśmie, nadając tej oczywistej manipulacji urzędową prawomocność.  Przekonanie, że wprowadzenie pojęcia  „dzień recepcyjny” i „godziny recepcyjne” w drodze wywieszenia kartki  jest równoznaczne z określeniem realności, ma cechy prawomocności, ale  nie prawdziwości, ponieważ  prawdziwość nie pojawia się wskutek zapisania jej w piśmie urzędowym, lecz posiada  byt niezależny i samoistny.

4. Samo podanie oczywistej nieprawdy  na tablicy wewnątrz urzędu   to rzecz iluzji, a reakcja zwierzchników to rzecz druga i bardziej zajmująca. Jest ona bowiem dowodem nie tylko na istnienie więzi obronnych i kastowych wśród urzędników państwowych, ale stanowi znakomity  przykład tego, jak biurokracja dokonuje redukcji rzeczywistości.

Aha, godziny urzędowania to mała kartka gdzieś za wielką szybą.  Można je zobaczyć jak czyjaś życzliwa ręka przytknie je do szyby.  

Dla zmyłki nazywane są  "godzinami recepcyjnymi". Może ktoś mi wytłumaczy co to są "godziny recepcyjne"  w urzędzie skarbowym ?  

 recepcja

1. «miejsce w hotelu, pensjonacie itp. przeznaczone do przyjmowania gości i załatwiania formalności związanych z ich pobytem»

2. «przyjmowanie gości w hotelach i biurach podróży»
3. «przyjmowanie lub przyswajanie sobie czegoś»
4. «odbieranie bodźców przez narządy zmysłów albo komórki zmysłowe»
5. daw. «oficjalne, galowe przyjęcie»


• recepcyjny • recepcjonista • recepcjonistka

A teroz posłuchojcie ludkowie tej richtig recepcji:   

www52.zippyshare.com/v/tU7WPycE/file.html  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aktualności

Najnowsze

Najczęściej czytane


 Ilość odsłon:2725910