Na czym polega samowola administracji skarbowej

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 21 maja 2010 13:21 Kategoria: Portal

 

Na czym polega samowola administracji skarbowej
 
Wstęp
 
Model naszej administracji  skarbowej wyrosły  jest  z czasów kiedy zaczęło się kształtować państwo ze swoim instrumentarium karania na masową skalę.  Chodziło o to, żeby nauczyć ludzi podległych władzy królewskiej,   przestrzegania prawa państwowego. Stworzyć władzę dla ochrony bogactwa w czasach industrializacji. Wtedy to wymyślono i narzucono społeczeństwu nową ekonomie i technologię administracji skarbowej. Chodziło o jak największą skuteczność władzy administracyjnej, rozszerzenie zasięgu, zmniejszenie kosztu ekonomicznego i politycznego. Model ten został przejęty przez panujący w Polsce po II wojnie światowej ustrój tzw. realnego socjalizmu. W systemie wartości socjalizmu państwowego   nie było miejsca na pojęcie przedsiębiorczości. Przedsiębiorczość obywateli nie tylko, że była zbędna dla socjalistycznego państwa ale była dla niego wręcz szkodliwa.  Zalecana była nieufność,   podejrzliwość, traktowanie ludzi przedsiębiorczych jak wrogów klasowych i osobistych, których trzeba i należy karać. Władza urzędnika nad petentem wynikła z okólników i dyrektyw, które miał w swojej szufladzie. Na tym podglebiu wyrosła  kultura administracyjna, którą w skrócie można nazwać „kultura petenta”.  Jeżeli ktoś myśli, że wraz z ogłoszeniem w telewizji publicznej momentu zakończenia socjalizmu zmienił się klimat organizacyjny w administracji skarbowej to się grubo myli. Aparat skarbowy przejął najgorsze cechy aparatu partyjnego i  urzędnik dalej jest ubezwłasnowolniony - jak wydaje decyzje nie myśli samodzielnie ale słucha dyrektyw z góry i robi co każą. Podam szereg przykładów, kiedy administracja skarbowa, chociaż jest władzą wykonawczą zamiast stosować prawo chce te prawo stanowić.  Szkoda, którą społeczeństwu  wyrządza administracja skarbowa polega na chaosie jaki weń wprowadza, poprzez samowolne ustalanie własnych reguł, własnej dyscypliny i bezkarności powielania tego co uważa za słuszne. Samowola administracji skarbowej jest samowolą odczytywania prawa i automatycznego sięgania po dyscyplinę jako zminiaturyzowany model sądu. Tym samym administracja skarbowa przypisuje sobie władze, w której jest władzą  ponadsądowniczą i jednocześnie władzą  wykonawczą.
          
 
   Przykład 1
 
Pozbawianie podatników prawa do ulgi na zakup kasy rejestrującej
1. Stan prawny:
Prawo do ulgi określa przepis art. 111 ust. 4 ustawy o VAT. Przepis art. 111 ust. 1 ustawy o VAT
 2. Błędna wykładnię fiskusa
 Zdaniem organu I instancji, ulga na nabycie kas rejestrujących związana jest ściśle z faktem rozpoczęcia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących: nie ma znaczenia dla dokonanej oceny powód, dla którego podatnik został zobowiązany do rozpoczęcia ewidencjonowania przy ich zastosowaniu. Stąd, w ocenie Naczelnika, nie jest prawidłowy pogląd o zachowaniu prawa do odliczania wydatków związanych z nabyciem kas fiskalnych w przypadku nabywania kolejnych kas rejestrujących: stronie przysługuje prawo tylko w stosunku do tej liczby kas, która zostanie pisemnie zgłoszona przez stronę do organu podatkowego, przed rozpoczęciem ewidencjonowania obrotu i kwot podatku należnego
3. Prawidłowa wykładnia art. 111 ust. 4 ustawy o VAT.
 FSK 1910/08 - Wyrok NSA z 27.07.2009 r.
  NSA stwierdził, że zarówno organy podatkowe jak i sąd I instancji dokonały nieprawidłowej interpretacji art. 111 ust 4 ustawy o VAT. Zdaniem NSA dla prawidłowego rozumienia tego przepisu kluczowy jest sposób zapisania przepisu. Podatnicy mogą odliczyć kwotę wydatkowaną na zakup każdej z kas rejestrujących zgłoszonych na dzień rozpoczęcia (powstania obowiązku) ewidencjonowania. Taki zapis - ujęcie w nawiasie sformułowania „na dzień rozpoczęcia obowiązku - oznacza, że dzień rozpoczęcia ewidencjonowania jest równoznaczny z dniem powstania obowiązku ewidencjonowania. W konsekwencji w tym momencie podatnik ma prawo do ulgi na zakup kasy rejestrującej.
 
C.D.N

 

WYKAZ OSÓB ZATRUDNIONYCH W PSUSIE

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 27 kwietnia 2010 19:08 Kategoria: Portal

 

Wykaz osób zatrudnionych w PSUSie w Sosnowcu

Sensacja! PSUS się przyznał, że w sprawach karnych robi za automat

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 3 kwietnia 2010 23:15 Kategoria: Portal

Polecam do przeczytania protokół z rozprawy sądowej w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu. Sprawa dotyczy niedochowania terminu wysłania informacji wenątrzwspólnotowej. Niniejsza sprawa   pokazuje, jak aparat skarbowy PSUSa, działając w oparciu o przepisy kodeksu karno-skarbowego dopuszcza się automatycznego nakładania kar.  Otóż w protokole rozprawy znalazło się  sensacyjne oświadczenie   przedstawiciela PSUSa, że „Urząd Skarbowy z urzędu odstępuje od wszczęcia postępowania jeżeli brakujące dokumenty zostają do urzędu wysłane w ciągu trzech dni od daty obowiązku ich złożenia. Takie spóźnienia do 3 dni traktowane   są jako znikoma szkodliwość społeczna czynu”.   W istocie mamy tutaj do czynienia z pewną mechaniką działania organu polegająca na przyjęciu przez jego  kierownictwo,  że po pierwsze wszystkie naruszenia są zawinione  (nie ma naruszeń przypadkowych), a po drugie wprowadza się  3 dniowy termin graniczny dla ponoszenia lub nieponoszenia odpowiedzialności za przewinienie. Jeżeli wolą  ustawodawcy byłoby rozróżnianie konsekwencji prawnych w zależności od okresu naruszenia terminu, to by taki przepis wprowadził. Dla ustawodawcy nie miało znaczenia czy termin przekroczono 1 dzień czy 1 rok. Dziwne, że trzeba to tłumaczyć urzędnikom stosującym na co dzień księgę jakości, chyba, że znajdują się pod presją wskaźników rezultatu.  Ustawodawca wymaga każdorazowo wykazania umyślności. Co więcej umyślność taka według ustawodawcy nie może być wywodzona z samego faktu zaistnienia znamion strony przedmiotowej danego czynu skarbowego. Nie można jej w żadnym wypadku domniemywać, lecz należy ją udowodnić, choćby na podstawie dowodów pośrednich, w drodze logicznego rozumowania z całokształtu zebranego materiału dowodowego. Niezbędne jest wykazanie na podstawie takiego materiału, że sprawca co najmniej godził się na możliwość popełnienia czynu zabronionego jako przestępstwa (wykroczenia) skarbowego. A co robi PSUS ? PSUS przyjmuje domniemanie, że wszystkie naruszenia są zawinione, oraz domniemanie o wysokiej  szkodliwości naruszeń powyżej 3 dni.  Na podstawie takiego domniemania PSUS wszczyna postępowania karne. Z punktu widzenia PSUSa wina oskarżonego jest kwestią nieistotną.  PSUS w ogóle nie bierze pod uwagę wyjaśnienia okoliczności sprawy. Przypadek można wyjaśnić, ale nikt nie musi uzasadniać swojego zachowania, jeśli było ono naprawdę przypadkowe, nieumyślne. Nawet dzieci dostrzegają różnicę między  tym co jest zrobione "w jakimś celu", a tym co zrobione jest "przez przypadek". Zrozumiałe dla dziecka dla PSUSa niepojęte. PSUSowi zależy, żeby w tatkich "przypadkowych" sprawach podatnik się przyznał, że działał umyślnie.  Pozwole sobie przypomnieć, że był taki okres w naszej historii najnowszej, kiedy za dowód starczało przyznanie się oskarżonego do winy. Niestety dzisiaj powodem takiego stanu jest także bierność osób, którym stawiane są zarzuty. W zasadniczej większości przyjmują to, co „proponuje” im finansowy organ dochodzenia. Wyjątkowo tylko decydują się na wykazanie swojej niewinności. Bowiem obywatele stracili zaufanie do systemu, który każe im uzasadniać powody przypadkowego działania (lub zaniechania), a potem  karze ich za coś co wydarzyło się przez przypadek. I tak to właśnie w naszym pięknym królestwie wszystko tonie w ponurym kurestwie.

O tym jak ŻYCZLIWY PSUS zarządza jakością poprzez przypisywanie umyślności

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 23 marca 2010 18:18 Kategoria: Portal

Pierwszy Śląski Urząd Skarbowy w Sosnowcu postanowił wprowadzić System Zarządzania Jakością zgodny z wymaganiami Normy PN – EN ISO 9001:2001, który traktowany jako narzędzie zarządcze zapewnia wzrost poziomu jakości obsługi i równocześnie daje możliwość uporządkowania procesu organizacyjnego w Urzędzie Skarbowym. Zarówno Kierownictwo jak i pracownicy Urzędu wiedzą i zdają sobie sprawę z roli Urzędu Skarbowego jako jednostki administracji rządowej, dlatego wypełniając swoją misję zobowiązaliśmy się realizować politykę jakości poprzez:

Każdy kto stoi za ladą chce oszukać państwo !

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 21 marca 2010 23:45 Kategoria: Portal

Urzędy kontroli skarbowej bardzo często kontrolują podatników zobowiązanych do stosowania kas fiskalnych. Typowa prowokacja skarbowa polega na tym, że pozostawiony na ladzie paragon fiskalny kontrolujący  traktują  jako paragon niewydany. Kontrole wyglądają w ten sposób, że inspektorzy po zakupie nie biorą paragonu, lecz czekają co z nim zrobi sprzedający. Pozostawiony na ladzie paragon ląduje w koszu na śmieci. To według kontrolujących  wystarczy żeby nałożyć mandat. Zastanówmy się nad całą tą sytuacją. Sprzedaż została zarejestrowana w kasie. Czyli został osiągnięty główny i jedyny cel fiskusa – odprowadzenie z tej transakcji podatku VAT.  Paragon został położony na ladzie. Zakupiony towar też został położony na ladzie. Jedno i drugie zostało wydane. Słowo wydać według słownika PWN oznacza podanie  komuś czegoś lub przekazanie komuś rzeczy, którą się rozporządza. Pytanie jest czy sprzedawca ma się starać dać paragon do ręki, jak bardzo ma się starać i co będzie jak nie będzie się starał?  Co będzie kiedy kupujący weźmie towar i zostawi paragon. Co w takiej sytuacji ma zrobić sprzedawca. Przepisy o tym milczą. Czy sprzedawca  ma zostawić paragon na ladzie, czy też może go sprzątnąć do kosza? Po jakimś czasie tych papierków będzie tyle, że z pewnością zaczną utrudniać prowadzenie sprzedaży.  Właśnie to wyrzucenie paragonu do kosza jest według kontrolerów błędem  sprzedawcy, który skutkuje 500 zł mandatem. Takie karanie jest ewidentnym nadużyciem władzy.  Sprzedawca nabijając transakcje na kasę  spełnił  już swój obowiązek i pokazał, że jest uczciwym podatnikiem. Ocena jego późniejszego  zachowania jest swobodną twórczą działalnością kontrolujących. Dodajmy, że ocena ta jest wywołana przez  ministra finansów, który  wytyczył kurs na szerzenie strachu. Każdy kto stoi za ladą chce oszukać państwo. W ten sposób minister finansów  dba o budżet, który dla niego jest największym  dobrem Polaków

«Wstecz 18 19 20 21 22 Dalej» 

 Ilość odsłon:4313216