Bezmyślny biurokrata strzela z automatu

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 15 marca 2011 18:03 Kategoria: urzędnicze odmowy i usprawnienia

  Polska była kiedyś pięknym królestwem. Ponad 20 lat temu miliony ludzi wyszło na ulicę. Na stolikach, łóżkach rozkładanych i tzw. szczękach dokonywał się historyczny zwrot ku gospodarce kapitalistycznej. 
   Nikt na świecie nie wierzył, że w ciągu kilku lat  własność państwowa z 95% spadnie  poniżej 50%. Udało się, bo prawo państwowe poszło śladem   prawa naturalnego. Dokonali tego Polacy, wolni ludzie, których kreatywność była siłą napędową  rozwoju i obietnicą dobrobytu.
    Gdzieś tam w tyle czaił się zapluty karzeł biurokracji.  Jego dni nadeszły z chwilą wejścia do Unii i wtedy pod hasłem „Biurokraci wszystkich krajów łączcie się” -  nastały trudne czasy dla wolnych ludzi. Co za bandycki kraj, w którym  jak protestujący palą opony to wszystko jest OK ale jak drobny przedsiębiorca ma śmieci mniej zagrażające środowisku to musi robić durne sprawozdania, o których dowiaduje się o tym za pięć dwunasta. 
     Polska to kraj w którym wolni ludzie organizujący pracę innym ludziom i  wnoszący do społeczeństwa nowe wartości są  traktowani jak debile i wyzyskiwani coraz to nowymi = głupimi przepisami! 
   
   Dlaczego w tym kraju najpierw wydaje się kupę kasy na ustawy - BUBLE a potem myśli??

Wywiad z Naczelnikiem Drugiego Urzędu Skarbowego w Częstochowie

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 8 marca 2011 17:58 Kategoria: Portal

  Z nowym rokiem nastąpiły zmiany organizacyjne w  Drugim Urzędzie Skarbowym
w Częstochowie.  Na czym one polegają i w jaki sposób wpłyną na poprawę
bieżącej obsługi petentów - pytam Naczelnika Drugiego Urzędu  Skarbowego w
Częstochowie  mgr Jana Wróblewskiego.

Odpowiedź od Naczelnika Urzędu Skarbowego w Kłobucku

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 17 lutego 2011 19:48 Kategoria: urzędnicze odmowy i usprawnienia

    W sprawie co "Naczelnik Urzędu Skarbowego w Kłobucku zrobił w celu zapewnienia wykonania wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 22 grudnia 2010r., sygn. akt C-438/09" otrzymałem dobrą odpowiedź od Naczelnika Urzędu Skarbowego w Kłobucku.  Wycofuję odwołanie w sprawie decyzji nr NUS-PP-1/413-2/11 z dnia 28.01.2011r.  


 
Każdy może sobie wyrobić pogląd na spór z administracją celną w sprawie podania imion, nazwisk i stanowisk urzędniczych osób wykonujących w niej  funkcje publiczne.

  Nie można mi zarzucić, że nie zaprezentowałem stanowiska organów celnych skoro    zamieściłem odnoszące się do tej sprawy 5 pism  otrzymanych od organów celnych. E-mail, którym pisze dyrektor Wołczew i  wyjaśnienia  w nim zawarte pokrywają się z przyjętym przez celników  formatem  odpowiedzi na zadane pytanie.  Przypomnijmy to stanowisko:
1)    celnicy  powołują się, na wykaz  stanowisk urzędniczych został ustalony w rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów z dnia 09.12.2009r,
2)    celnicy udzielają odpowiedzi w rozumieniu tego wykazu, a tam są wykazane tylko:  
1.    stanowiska samodzielne w służbie cywilnej , gdzie ustanowiono stanowiska: starszy kontroler kontroli akcyzowej, inspektor kontroli akcyzowej, młodszy inspektor kontroli akcyzowej ,
2.     stanowiska specjalistyczne w służbie cywilnej , gdzie ustanowiono stanowiska : starszy komisarz, akcyzowy, komisarz akcyzowy, starszy inspektor akcyzowy , inspektor akcyzowy.
3)    celnicy podają, że zatrudniają na stanowiskach urzędniczych tylko te osoby, których dotyczy w/w przepis.

       Dyrektor Wołczew  twierdzi,  że  „przekazane Panu informacje publiczne zawierały dane, o które Pan we wnioskach wnosił i tym samym, udzielone zostały w sposób i formie zgodnych z Pana wnioskami, skierowanymi do Dyrektora Izby i Naczelników Urzędów Celnych”. Przy tym  powołuje się na „Użycie przez Pana sformułowania „stanowisk urzędniczych” spowodowało, że udzielone informacje publiczne obejmowały jedynie osoby pełniące funkcje publiczne i zatrudnione w Izbie Celnej w Katowicach i podległych Urzędach Celnych na tych stanowiskach.”

      W skrócie można to przedstawić tak: grupa urzędników odmawia podania swoich imion i nazwisk bo korzysta z  urzędowej definicji, według której nie pracuje na  stanowisku urzędniczym.

     Przypomnijmy, że wniosek  o udzielenie informacji publicznej składał się z rozbudowanego określenia przedmiotu żądanej informacji, który zawierał część tytułową oraz jej objaśnienie. Chodziło o podanie:  Pełnego wykazu stanowisk urzędniczych osób wykonujących w urzędzie funkcje publiczne wraz z imionami i nazwiskami tych osób.

     Przy czym bezpośrednio  związane z treścią zapytania były objaśnienia, co do
rozumienia pojęć w nim zawartych.  Pisałem więc, że „Sprawować funkcję publiczną [w rozumieniu art. 61 ust. 1 Konstytucji będzie tylko taka osoba, której przysługuje jakikolwiek zakres kompetencji decyzyjnej w ramach danej instytucji publicznej”, że  „Określone zakresy kompetencyjne w ramach instytucji publicznych są przypisane najczęściej do stanowisk lub funkcji, których sprawowanie wiąż się z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych podmiotów lub co najmniej z projektowaniem decyzji dotyczących innych podmiotów”.  Na koniec wyjaśniałem, że  „w takim ujęciu nie budzi wątpliwości, że poza zakresem pojęcia "sprawowania funkcji publicznej" znajdują się stanowiska o charakterze usługowym lub technicznym pełnione w ramach organów władzy publicznej (czy szerzej instytucji publicznych)”. 

      Wreszcie wyłożyłem -  jak się to mówi  - łopatologicznie -:osobami wykonującymi funkcje publiczne będą wszyscy zatrudnieni z wyjątkiem pracowników obsługi i pomocniczych {np. kierowcy, sprzątaczki}.

      Byłem przekonany, że na tak sformułowany wniosek oraz  jednoznacznie  objaśnienie o kogo mi chodzi, otrzymam pełny wykaz tych zatrudnionych (wszyscy poza sprzątaczkami i kierowcami). Niestety celnicy zupełnie pominęli owe objaśnienia, które były  zasadniczą częścią  wniosku o informacje publiczne.  W miejsce tego, przyjęli  wygodne im definicje stanowisk urzędniczych, i w konsekwencji udzielili niepełnej, a w świetle faktów – także  wykrętnej odpowiedzi.  .  
    
       Któż to bowiem jest urzędnik? Według   pojęcia słownikowego, a więc powszechnie w Polsce przyjętego Urzędnikiem jest „osoba pracująca w jakimś urzędzie, pełniąca funkcje w administracji.” Uniwersalny Słownik Języka Polskiego ", PWN, 2003 r. tom IV str. 1024, albo : człowiek pracujący w jakimś urzędzie, pełniący funkcje z zakresu administracji,  "Słownik Języka Polskiego (PAN)",  t. IX, strona 669,  PWN 1967.

     Urzędnicy  celni tak manipulowali  znaczeniem słowa  urzędnik, że w istocie zmienili  zakres osób nim objętych. W wygodny dla siebie sposób udzielili odpowiedzi, nie licząc się z wolą wnioskodawcy. W zetknięciu z celnikami język polski zatracił pozycje bycia środkiem komunikacji. Celnicy sens słowa "urzędnik" rozumieją tak jak im wygodnie czyli według jakiegoś przepisu, za którego znaczeniem w tym przypadku stoi fałsz i nieprawda. Relatywne podejscie do znaczenia pojęć to w celnictwie normalka. Dla celników marchewka jest owocem, a pickup NISSAN D22 samochodem osobowym. 

                                                                                                             Katowice, dnia 11.02.2011 r.

«Wstecz 20 21 22 23 24 25 26 Dalej» 

 Ilość odsłon:4347260