KTO SIĘ KRĘCI W CZĘSTOCHOWIE JAK GŁODNA SUKA KOŁO WĘDLINIARNI

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 29 października 2010 14:28 Kategoria: samochód akcyzowo-osobowy

 
     BMW X5, Kia Pregio, Opel Combo, Chevrolet Colorado, Chrysler Voyager, Renault Espace, Peugot Partner, Hyunday Terracan, Ford Galaxy, Nissan Patrol, Citroen Berlingo, Renault Kangoo, Land Rover Freelander, Hyunday Terracan, Land Rover Discovery, Opel Zafira, Opel Astra, Peugot Boxer, Mercedes 208D, Ford Mondeo, Mercedes Sprinter
 
 To są marki i modele samochodów, którymi interesuje się o Referat Akcyzy i Gier w Częstochowie przy ul. Rydza Śmigłego 26. Chodzi o podatek akcyzowy od samochodu ciężarowego. Trochę to dziwne stwierdzenie, ale tak jest, że organ celny może po blisko 5 latach od sprowadzenia pojazdu do kraju zmienić jego klasyfikację z klasyfikacji potwierdzającej , iż jest to pojazd ciężarowy kod CN 8704 na kod CN 8703  obejmujący samochody osobowe.  W tym celu organ celny występujący w tym przypadku jako organ podatkowy wszczyna postępowanie podatkowe. Organy podatkowe działają na podstawie przepisów prawa. Tak mówi art. 126 ordynacji podatkowej. Niestety z mojego doświadczenia zebranego w trakcie takie postępowania wynika, że organ podatkowy nie podejmuje wszelkich niezbędnych działań w celu wyjaśnia stanu faktycznego.   
Przyjrzyjmy się bliżej działaniom urzędu (w nawiasie podaje art. Ordynacji podatkowej, który narusza organ) .
                                                               
                            
1) organ udziela ogólnikowych odpowiedzi w sprawie niezbędnych informacji i wyjaśnień  
     o przepisach prawa podatkowego pozostających w związku z przedmiotem postępowania
     Właściciel pojazdu pyta się w urzędzie „O co chodzi?. Czemu organ wszczął
     postępowanie? Co będzie organ wyjaśniał?   W odpowiedzi obywatel otrzymuje
     odpowiedź (np pismo ze sprawy 333000-UPAR-9110-119/2010/BG), w którym się podaje
     podstawę prawną działania organu na dużym poziomie ogólności: ustawa, scalona 
      nomneklatura CN itp. Natomiast w trakcie postępowania okazuje się, że organ w swoim
     działaniu faktycznie kieruje się okólnikiem departamentu polityki celnej pismo z dnia 20
     sierpnia 2007 r. nr PC-ST-8640/48/EG/2007/2400
2) Na podstawie wytycznych zawartych we wspomnianym piśmie instrukcyjnym organ
    zarządza oględziny pojazdu, trakcie których dokonywane są pomiary, Wydaje się, że do         
     przeprowadzenia technicznych pomiarów pojazdu potrzebna jest wiedza i
     kompetencje specjalisty, np diagnosty. Niestety według organu „dokonanie prostych  
     pomiarów nie   wymaga posiadania szczególnych kwalifikacji w tym zakresie”, oraz że w
     przypadku     prostego przyrządu pomiarowego „nie ma dyrektywy nakładającej 
     obowiązek dołączenie dokumentu potwierdzającego ocenę zgodności.
     Efekt jest taki, że pomiar organu różni się od pomiaru diagnosty, mało tego urzędnicy 
     nie znają znaczenia podstawowych pojęć z zakresu techniki samochodowej. Mierzą
     rozstaw osi a posługują się pojęciem „długość osi”.    
3) Kolejnym często spotykanym błędem jest niechęć do powoływania biegłych, organ
    odmawia .powołania biegłego bo się zna na technice samochodowej, potrafi przetłumaczyć
    dokumenty z języka obcego.
     

 Zobaczmy jak organ ustalał ładowność badanego pojazdu. Organ I instancji w sposób tendencyjny dokonał oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Kluczowym argumentem na poparcie osobowego charakteru samochodu miał fakt, iż maksymalna ładowność pojazdu wynosi 653 kg. Przy takim założeniu proporcja ładowności przypadająca na część pasażerską i towarową miała decydować o zaliczeniu pojazdu do kodu CN 8703, gdyż ładowność części pasażerskiej (5x70kg = 350) miała być mniejsza od ładowności części towarowej (653kg – 350 kg = 305 kg). Organ nie brał pod uwagę zgłaszanych przez stronę zastrzeżeń co do takiego określenia maksymalnej ładowności. Organ posłużył się przy dokonaniu powyższych ustaleń rzekomą treścią poz. 33 (UWAGI) niemieckiej karty pojazdu (FAHRZEUGBRIEF), z której miało wynikać, że cyt. „w przedmiotowym samochodzie istnieje możliwość zwiększenia jego maksymalnej ładowności w przypadku dodatkowego wyposażenia oraz .    oraz nierównomiernego rozłożenia (obciążenia) ładunku w kierunku na przednią oś. Wówczas maksymalna ładowność pojazdu może wynosić 790 kg.” Zdaniem organu podkreślenia wymagał fakt, iż organ rejestrujący (niemiecki) uwzględniając jego wyposażenie dopuścił go do ruchu z ładownością 653 kg. 

KTO SIĘ KRĘCI W CZĘSTOCHOWIE JAK GŁODNA SUKA KOŁO WĘDLINIARNI CZ II

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 29 października 2010 14:26 Kategoria: samochód akcyzowo-osobowy

    BMW X5, Kia Pregio, Opel Combo, Chevrolet Colorado, Chrysler Voyager, Renault Espace, Peugot Partner, Hyunday Terracan, Ford Galaxy, Nissan Patrol, Citroen Berlingo, Renault Kangoo, Land Rover Freelander, Hyunday Terracan, Land Rover Discovery, Opel Zafira, Opel Astra, Peugot Boxer, Mercedes 208D, Ford Mondeo, Mercedes Sprinter

Czy pojazd samochodowy może być równocześnie ciężarowy i osobowy?

Na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć twierdząco. Władza państwowa uznaje to za możliwe i najzupełniej normalne. Pojazd  wpisany do dowodu rejestracyjnego jako ciężarowy, może być osobowy dla podatku VAT i PDOF, albo ciężarowy dla VAT i osobowy dla PDOF.  Żeby jeszcze bardziej skomplikować zagadnienie epistemologii pojazdowej należy wziąść pod uwagę, że na  podatkowe widzenie pojazdu nakłada sie widzenie celne. U celników nazywa się to klasyfikacją towarową pojazdu.  Pozycja 8703 pojazd osobowy, pozycja 8704 pojazd ciężarowy. O tym co jest kryterium ciężarowości decyduje okólnik ministerstwa finansów departament polityki celnej nr  PC -ST8640/48/EG/2007/2400 z dnia 20.08.2010 r. Powyższe wyjaśnienia, zmieniające rzeczywistość  opublikowane były jako "noty wyjaśniające do nomenklatury scalonej".  

Polityka prorodzinna: VAT na prezerwatywę wynosi 7 proc VAT na wózki dziecięce 22 proc

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 26 sierpnia 2010 20:59 Kategoria: Portal

 

Problem demografii nie istnieje dla polityków. A szkoda, bo problem ten ma bezpośrednie przełożenie na nasze emerytury. Wiele osób myśli że ZUS ich zabezpieczy na starość. Niestety  ZUS  już niedługo może przestać wypłacać emerytury. Wbrew temu co nam się mówi składki nie są odkładane. Wszystko co ZUS zgarnia idzie na wypłaty i oczywiście na utrzymanie ZUS-u. Żeby zapobiec katastrofie emerytalnej politycy kombinują na krótką metę. Już obniżyli wiek szkolny, co pozwoli szybciej wprowadzić ludzi na rynek pracy. Do tego zamierzają wydłużyć wiek emerytalny, żeby ZUS miał mniejsze wypłaty. Jeśli w ciągu następnych 30 lat utrzyma się zapaść demograficzna nic nie uratuje systemu emerytalnego. Po prostu dwoje pracujących w nie utrzyma trzech niepracujących plus zatrudnionych w aparacie państwowym, których ilość wzrasta z każdym rokiem. Rząd PO podpisał  19 listopada 2008 r. z Episkopatem Polski Deklaracji w sprawie polityki rodzinnej. Niestety wiele zapisów tego dokumentu nie jest realizowanych. Dotyczy to spraw, których realizacja wymaga np.: stopniowego zwiększania nakładów z budżetu państwa na rodziny tak, by osiągnęły one średni poziom krajów UE. Sytuacja dzieci z ubogich rodzin jest zdecydowanie gorsza niż przeciętna sytuacja emerytów, jednak państwo obie grupy traktuje z różną uwagą. Wiemy dobrze, że szczególnie rodziny wielodzietne wychowujące troje i więcej dzieci są w najtrudniejszej sytuacji materialnej, a wychowuje się w nich niemal 1/3 wszystkich polskich dzieci. W tych właśnie rodzinach mamy do czynienia ze szczególnie głębokim ubóstwem – 36 proc. tych rodzin żyje poniżej tzw. ustawowej granicy ubóstwa (dane na 2007 r.). Sytuacja ta utrudnia zaspokojenie podstawowych potrzeb materialnych i zdrowotnych dzieci wychowywanych w tych rodzinach, wpływa także na ich gorszą edukację. Z punktu widzenia polityki rodzinnej najważniejszym zadaniem jest podwyższenie progu dochodowego uprawniającego do świadczeń rodzinnych oraz podwyższenie dodatków do zasiłku rodzinnego, w tym szczególnie dodatku na dzieci z rodzin wielodzietnych. w Polsce szybko postępuje proces utraty uprawnień do świadczeń rodzinnych. Proces ten wynika z utrzymywania na niezmienianym od roku 2004 roku poziomie progu uprawniającego do zasiłku rodzinnego - 504 zł na członka rodziny i powiązanych z nim dodatków. Powoduje to drastyczne zmniejszanie się liczby uprawnionych do tych świadczeń. Tylko w latach 2006-2008 liczba uprawnionych dzieci zmniejszyła się o 827 tysięcy, a od początku ich wprowadzenia ubytek ten dotyczy niemal 3 mln dzieci. Utrzymywanie progu dochodowego na tym samym poziomie spowoduje dalsze ograniczanie liczby uprawnionych do świadczeń rodzinnych. Pamiętajmy, że strata uprawnienia do zasiłku rodzinnego to również utrata uprawnień do związanych z nim dodatków, w tym istotnego dodatku na dojazd do szkoły i dodatku na dzieci z rodzin wielodzietnych. Zasiłek rodzinny ma na celu częściowe pokrycie wydatków na utrzymanie dziecka.
Zasiłek rodzinny wypłacany jest co miesiąc przez okres zasiłkowy, który trwa od 1 listopada do 31 października. Wnioski o przyznanie świadczeń na kolejny okres zasiłkowy składa się w urzędzie gminy lub urzędzie miasta od 1 września. Aktualnie wnioski przyjmowane są na na nowy okres zasiłkowy 2010/2011(trwający od 1 listopada do 31 października) przyjmowane są od 1 września 2010. Wnioski na świadczenia z funduszu alimentacyjnego na nowy okres zasiłkowy 2010/2011 (trwający od 1 października 2010 do 30 września 2011) przyjmowanie są od 1 sierpnia 2010. W okresie zasiłkowym 2010/2011 należy wykazać dochody za rok 2009 uwzględniając zmiany wysokości dochodów członków rodziny.
Oprócz zamrożenia progów pomocy społecznej na niekorzyść rodzin ubogich działa system podatkowy.   System podatkowy odbiera pieniądze rodzinom ubogim, bo to one najwięcej wydają na   podstawowy koszyk dóbr i usług. Dla państwa są dojnymi krowami płacącymi podatek VAT zawarty w cenie towaru. Przy czym polityka prorodzinna państwa polega na tym, że VAT na prezerwatywę wynosi 7 proc VAT na wózki dziecięce 22 proc. Jak wiadomo rząd planuje od nowego roku podwyżki podatku VAT co bezpośrednio uderzy w dochody rodzin najuboższych.
 
Państwo nie prowadzi polityki prorodzinnej, ani także pronatalistycznej. Państwo prowadzi XIX wieczną politykę żerowania na społeczeństwie i pod tym względem nie różni się od ówczesnego państwa zaborczego. Od ówczesnych zaborców dzisiejsi politycy różnią się tym, że posiedli umiejętności medialno-aktorskie i dobrze wykonują robotę propagandową. Politycy ci  stawiają nasz naród w sytuacji, że posiadanie dzieci jest zagrożeniem. Prawda jest taka, że Kościół upominając się o politykę prorodzinną, odgrywa rolę reprezentanta znacznej części narodu, który  tak jak to było w XIX w musi walczyć o swoje przetrwanie. W Europie do 2050 r. ubędzie 60 mln ludzi czyli tak jakby zniknął jeden naród.

Rządy PO to wzrost biurokracji i podatków

Autor: Paweł Lechowski Data dodania: 19 sierpnia 2010 21:08 Kategoria: Portal

W tym roku nasz polski rząd zaproponował i przeprowadził w sejmie kolejny wzrost biurokracji poprzez zwiększenie częstotliwości przekazywania informacji o założonych i zlikwidowanych kontach bankowych. Teraz mamy do czynienia z  propozycją podniesienia podatków. Kryzys naszego państwa jest nie tylko kryzysem systemu podatkowego, ale w pierwszej kolejności deficytem aktywności ludzkiej spętanej przerostem biurokracji, deficytem, wszystkiego, co jest związane z szarą strefą. System podatkowy, który został stworzony  na początku lat 90., de facto się wypalił pod koniec lat 90., mamy ciągłe nowelizacje, ciągłe zmiany, w których gubią się nawet osoby, które na co dzień się tym zajmują, pisząc orzeczenia, zajmując się tym w praktyce. Prawo podatkowe jest dżunglą przepisów, co naturalnie stwarza warunki do rozkwitu korupcji.  Funkcjonujemy w takim zagmatwaniu ponad 10 lat i wielu ekonomistów wskazuje, że istnieje ogromna potrzeba stworzenia całego systemu, całego prawodawstwa   podatkowego od nowa, aby to był system przejrzysty,czytelny i aby służył rozwojowi naszego kraju w XXI wieku, kraju, który jest jednym z największych krajów w Unii Europejskiej. Niestety, te postulaty pozostają bez echa, mamy kolejne  nowelizacje niewydolnego systemu podatkowego. Politycy są opętani manią regulacji prawnych, które dławią w zarodku wszelkie przejawy aktywności. Mamy w Polsce do czynienia z mentalnością biurokraty zwierzchnika i ubogiego twórczo pracownika najemnego. Samodzielność kusi tylko nielicznych, bo oznacza poczucie odpowiedzialności za siebie, gotowość do ryzyka i inicjatywy. 23 czerwca w naszym kraju obchodziliśmy Dzień Wolności Podatkowej ogłaszany przez Centrum im. Adama Smitha. Niestety jest to najdłuższy, przesunięty, dzień w ciągu ostatnich czterech lat, czyli Polacy musieli więcejpracować na podatki.  W państwie, w którym obciążenia podatkowej i ZUS osiągnęły już niespotykaną wysokość efektem podniesienia podatków będzie rezygnacja z podejmowania działalności gospodarczej i przejście na garnuszek pracodawcy lub państwa.   

«Wstecz 23 24 25 26 27 28 29 Dalej» 

 Ilość odsłon:4207202